DesignMagazyn

Branding

Szkicować każdy może!

Opublikowane dnia .

Szkicować każdy może!

Wstęp

Branding

Szkicować każdy może!

Opublikowane dnia .
To ciekawe, że można szkice postrzegać tak odmiennie. Ja jestem zdania, że szkicować może każdy, ale nie każdy tak samo skutecznie. Co zatem jest motorem do dobrego szkicu, do odpowiedniego zarysu projektu?

Szkicujemy dla siebie

Rysowanie to jedna z najstarszych metod oddawania swoich myśli. Niezależnie od tego czy chcemy przelać swoje uczucia czy zapisać ważną notatkę. Wszystko to możemy robić za pomocą obrazu. Ta technika niedługo po jej wynalezieniu – w czasach malowideł na kamieniu stała się sztuką. Tutaj można zacząć się zastanawiać – czy każdy rysunek musi być czymś co zachwyca? Czymś istotnym? Odpowiedź brzmi – nie. Dlaczego nie miałbyś nabazgrać ikonki koperty podczas myślenia o czymś zupełnie innym? To jest właśnie sztuka szkiców i rysunków pomocniczych.

Szkice można podzielić na dwie grupy odbiorców:

– Siebie samego jako projektanta

– Współpracowników jako kogoś, kto ma kontynuować projekt według naszego pomysłu

Może na początek ta pierwsza opcja. Załóżmy, że robimy projekt strony internetowej. W tym momencie możemy dać ponieść się fantazji, zacząć realizować na kartce różne pomysły na układ, akcenty czy ikony. Jest tylko jedna wytyczna – rysunek musi być dla nas czytelny. Dzięki temu czynnikowi późniejsze fazy projektowania idą gładko i nie mamy wątpliwości co do kresek na kartce.

Jeśli zdarzy się, że szkic będzie przekazany dalej – do naszych współpracowników, warto postarać się o czytelność przykładowymi metodami:

– Unikać symboli, których znaczenie znamy tylko my,

– Podpisać poszczególne szkice, elementy, by było wiadomo, że chodzi o slider na stronie głównej a nie statyczne zdjęcie,

– Zaznaczyć kolorem układ i najistotniejsze obszaru naszego projektu,

– Dodać obszerniejsze komentarze, które rozwiną pomysł i ułatwią zrozumienie naszego toku myślenia osobom trzecim

To kilka sprawdzonych działań, dzięki którym unikniemy nieporozumień i zbędnych wątpliwości, które najczęściej wpływają na czas realizacji projektu, a w wyniku tego na stopień zadowolenia klienta.

Kolejność szkicowanych elementów

Ciężko mówić o jakiejkolwiek wymaganej procedurze podczas tworzenia szkicu, bo nie na tym polega wolne myślenie. Nic tak nie ogranicza jak sztywne zasady. Ta sama zasada obowiązuje podczas tworzenia odręcznych notatek/rysunków. Mimo tych założeń nieświadomie stworzymy sobie pewien model tworzenia szkicu – wszystko to wraz z wzrostem umiejętności oraz doświadczenia.

Po stworzeniu już kilku projektów można się zastanawiać nad pewnym schematem, logiką tworzenia. Rzeczywiście, jest to rozsądne rozwiązanie i przychodzi z czasem – jest to naturalne. Niestety w designie nie zawsze sprawdza się metoda „automatyzacji”, jestem skłonny stwierdzić, że takie techniki nie powinny mieć miejsca. Chodzi tutaj o rozwijanie swojej wyobraźni, a nie ograniczanie wolności przez rygor schematu.

Każdy kto czasem bazgrze po kartce wie, że od najdziwniejszego kształtu, który pozornie może nie mieć wiele wspólnego z projektem, można dojść do ciekawych rezultatów i totalnie zmienić przebieg naszej pracy. To jest niesamowite, pojawia się tutaj oczywiście kwestia wyobraźni i umiejętności wykorzystania największych bzdur z kartki na genialny projekt.

Reasumując

Szkicowanie to nie sztuka – szkicowanie to umiejętność wyobrażenia sobie projektu. Niezależnie od tego, czy to kartka papieru, serwetki czy tablet graficzny – efekty będą równie dobre pod warunkiem odpowiedniego zrozumienia swojego zarysu.

Zdjęcia w artykule pochodzą z serwisu Fotolia.

profile

Sebastian Cencyk

https://dribbble.com/scencyk

Grafik oraz pomysłodawca DesignMagazyn. Członek zespołu Adobe Community Professional. Pasjonat wszystkiego co ładne. Szczecinianin.

Zobacz komentarze (1) ...